Pojadę dziś autolansem, bo chyba właśnie powstało jedno z lepszych moich designerskich dzieci. GeorgiaLover theme dla Wordpress 2.5.x działa i wygląda całkiem nieźle. Na wstępie oznajmiam, że skórka nie zostanie udostępniona zwykłym śmiertelnikom - przynajmniej w najbliższym czasie. Muszę nacieszyć się wyłącznością (;

Dawno już nie popełniłem niczego konkretnego. Brak czasu, brak ciekawych zleceń, brak weny. Ci którzy śledzą moją aktywność na blipie powinni orientować się mniej więcej, że aktualnie jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej, która z designem ma tyle wspólnego co nic. Najwyraźniej przez ostatni czas wzbierał we mnie potencjał, bo oto kilka dni temu coś pękło. Eksplodowałem twórczo, czego efektem jest to co aktualnie widzicie.

Eksplozja to nie przesadzone określenie. Po kolejnych kilku godzinach przelewania na papier mojej znikomej wiedzy postanowiłem zrobić sobie przerwę. Bez namysłu odpaliłem Photoshopa i z początku nie wiedząc nawet nad czym zaczynam pracę oddałem się projektowaniu. I oto po 2,5 godziny projekt strony głównej był gotowy. Co ciekawe była to pierwsza i ostatnia wersja. Nie naniosłem praktycznie żadnych poprawek.

Wdrożeniem początkowo miał zająć się Paweł Ludwiczak, jednak traf chciał, że uprzedził go Tomasz ’stloyd’ Bielawski. Momentalnie przetrawił spory .psd i po kilku godzinach wypluł XHTML i CSS w najczystszej postaci. Po kolejnych kilku godzinach GeorgiaLover theme działał już na blogu. I tak oto w kilkanaście godzin razem stworzyliśmy coś, co podoba się MI… Wam nie musi, aczkolwiek byłoby miło (; Dla przypomnienia, stara wersja wykonana i koślawo pocięta przeze mnie.

Stara wersja wyglądu blog.kadysz.com

Co do udostępnienia, to nawet jeśli w końcu wypuścimy theme, to wymaga on jeszcze sporo pracy. Owszem, u mnie działa całkiem przyjemnie, ale ani on widget-ready, ani wymiarowy. Uniwersalnym nazwać go na pewno nie można.

Zamiast zmieniać wygląd bloga (to już 3 design) powinienem zacząć chyba pisać. Cóż, są różne blogi. Na jednym regularnie pojawiają się wpisy, na innym regularnie bluzga się autora, a u mnie regularnie zmienia się design (; Żarty żartami… mam kilka naprawdę ciekawych pomysłów. Stay tuned.